środa, 29 lipca 2015

Jak bawić się z dzieckiem?


Zapewne każdy z rodziców ma taki moment, że nie ma ochoty bawić się z dziećmi. A dzieci męczą i męczą, bo przecież "się nudzą" albo po prostu chcą się z nami w coś pobawić. Inna opcja - jesteśmy rodzicami niemowlaka i chcemy bawić się z nim w "rozwijające" zabawy, ale denerwuje nas ciągłe chowanie się pod kocykiem lub podnoszenie wyrzucanych z łóżeczka zabawek (chociaż widzimy, że dziecku sprawia to niezłą frajdę). Albo po prostu nie lubimy bawić się z dziećmi (na pewno? może to tylko wymówka?). Ale żeby dziecka nie urazić próbujemy łagodnie odmówić "Chętnie bym się z tobą pobawił/a, ale...". A później męczą nas wyrzuty sumienia, że nie spędzamy z nim czasu...

I co tu zrobić? Jak się bawić?


To nie jest wpis z propozycjami zabaw. Tutaj ich nie znajdziesz. To jest wpis o tym, w jaki sposób spędzić czas z dzieckiem, żeby obie strony były zadowolone.

1. Czas

Tak, to chyba jedna z ważniejszych kwestii. Czasu nam brakuje, żyjemy w pośpiechu i pędzie. Dzieci za to mają czas na wszystko. I ciężko im zrozumieć, że mama lub tata ciągle nie mają czasu.
Postaraj się znaleźć czas na zabawę z dzieckiem. Jeśli jesteś Wiecznie Zajętym Człowiekiem, to wpisz sobie w swój kalendarz choćby godzinkę na zabawę ze swoją pociechą. To będzie godzina TYLKO i wyłącznie dla Was. Nie odbieraj wtedy nawet superważnych telefonów, maili, nie planuj, co jutro ugotujesz, gdzie pójdziesz itd. Pomyśl, że jesteś na spotkaniu z kimś bardzo ważnym - w końcu będziesz z Kimś Ważnym (a nawet najważniejszym).
Zobaczysz, że odpoczniesz dzięki temu. To może być godzinka beztroskiej zabawy i śmiechu. A więc skorzystają na tym obie strony - zarówno Ty, jak i dzieci :)



2. Zmień myślenie na pozytywne

Pomyśl, że będzie fajnie. Nastaw się na dobrą zabawę. Nie idź bawić się z dzieckiem jak na skazanie. Po prostu się tym ciesz. Wygrzeb z zakamarków samego siebie wewnętrzne dziecko i baw się jak dziecko. Jeśli masz z tym problemy, wróć pamięcią do dzieciństwa, skup się TYLKO na tych dobrych wspomnieniach, zabawach, które sprawiały Ci przyjemność, poczuj te dobre emocje i z takim nastawieniem wkrocz do świata zabawy swojej pociechy.

3. Nie jęcz

Czy Ty lubisz jak dziecko ciągle jęczy i marudzi gdy robisz coś, co Ciebie interesuje? Pewnie, że nie (no chyba, że lubisz być cierpiętnikiem). To Ty też nie marudź i nie komentuj w czasie zabawy. Teksty "ale mamusia/tatuś nie potrafi tak", "nie chce mi się", "jestem za stara/y" schowaj głęboko w pudle a najlepiej zakop. Wymawiając te teksty a nawet już myśląc w ten sposób od razu negatywnie się nastawiasz. I po co?

4. Wszelką elektronikę zostaw w drugim pokoju


Tego chyba nie trzeba wyjaśniać. Nie ma to jak rodzic co chwila spoglądający na telefon lub przytakujący nieświadomie zza monitora komputera. Wtedy nawet nie nawiązuje kontaktu wzrokowego z dzieckiem. Wyobraź sobie, że Ty jesteś na ważnym spotkaniu, na którym Ci zależy, a Twój rozmówca wcale na Ciebie nie patrzy. Olewa Cię, czyż nie? To Ty w takim razie nie olewaj dziecka.
Jedyny sprzęt, który może się przydać, to coś do odtwarzania muzyki.

5. Nie napinaj się, że zabawa musi być rozwojowa

Jeśli będziesz myśleć przed każdą zabawą, że musi być twórcza, rozwojowa i w dodatku fajna i ciekawa a Ty masz odczuwać fantastyczne emocje, to wejdziesz w zabawę z ogromnym napięciem. Dziecko to napięcie wyczuje. A Ty w końcu wybuchniesz i będzie kiepsko. Wyrzuć z siebie te oczekiwania. Pozbądź się napinki. Uwierz, że każda zabawa coś daje - szczególnie ta z ukochanym rodzicem.

6. Bądź spontaniczny

Szalej, wygłupiaj się, wrzuć na luz. Nie wstydź się. Nawet nie próbuj myśleć, że nie wypada. Oddaj władze w ręce dziecka - wejdź do świata, w którym nie ma ustalonych norm i zasad. Ucz się od własnego dziecka używać wyobraźni. Przy okazji poćwiczysz kreatywność a to wyjdzie Ci tylko na dobre.


Pamiętaj! Dzieciom nie trzeba poświęcać 100% swojego czasu. Im naprawdę wystarczy godzinka czy dwie. Ale fajnie, jeśli będzie to zabawa z pełnym Twoim zaangażowaniem.

A może sam zaproponujesz dziecku zabawę? Może Twoje dziecko usłyszy od Ciebie "Wiesz, chętnie bym się z tobą pobawił" :)


Aktywne i pełne Twojego zaangażowania relacje z dzieckiem budują wspaniałą więź i rozwijają!



Wpis bierze udział w wyzwaniu Wakacyjne Wyzwanie Blogowe organizowanym przez blog Mama Notuje.

10 komentarzy:

  1. Bardzo mądre słowa:) Czasami trzeba się rozluźnić i poszukać w sobie dziecko. Po męczącym dniu, nawet jak nie mamy siły to taka zabawa może nawet nam energii dodać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) I nie musi to być wcale jakaś wyczerpująca fizycznie zabawa:)

      Usuń
  2. dziękuję za ten wpis. ja się bawie z synem właściwie całymi dniami, ale robię to chyba z obowiązku... z ulgą traktuje moment kiedy jednak zajmuje się sam sobą, a ja mogę po prostu usiąść. A to rzeczywiście najważniejszy człowiek w moim życiu.
    muszę zacząć celebrować czas z nim spędzany

    pozdrawiam,
    www.poligon-domowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis się przydał :)

      Usuń
  3. Uwielbiam zabawy z córką. To najcudowniejsze co mogę jej na tym etapie podarować - mój czas. Ona nagradza mnie nieustannym uśmiechem. Bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uśmiech dziecka pomaga na wszystko:)
      Wielu rodziców niestety zapomina o tym, że to nie zabawki są najwazniejsze a czas podarowany dziecku.

      Usuń
  4. Święte słowa. A ta elektronika u rodziców to chyba zmora wszystkich dzieci. Ja sama czasem łapie się na tym, że idąc do pokoju córeczki biorę ze sobą telefon. I dopiero wtedy myślę "a po co?"
    Co napinania się to prawda. Wielu rodziców boi się wygłupić lub zaszaleć i uważa, że nawet zabawa musi być zawsze kształcąca. Tak, każda zabawa z dzieckiem jest kształcąca - kształci przywiązanie i miłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się to zdarza. Najważniejsze, żeby umieć ten telefon odłożyć jak się zorientujemy, że wcale nam nie jest potrzebny w danym momencie.

      Usuń
  5. "Zostaw elektronikę..."- pracuję nad tym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogującym mamom chyba trudniej. W końcu na tej elektronice pracujemy.

      Usuń